GUM, czyli luksus dla ludu

Jeszcze nigdy nie widziałam naraz tylu torebek Chanel, takiego przepychu, luksusu. Luksusu kontrastującego z odrapanymi toaletami, blinami za 200 rubli i misternie ułożonymi puszkami tuńczyka. GUM wygląda jak cyrk rozstawiony w muzeum.


Zaczęło się w carskiej Rosji
Plac Czerwony był miejscem targowym już w średniowieczu, ale dopiero za czasów carycy Katarzyny II zadecydowano o zaprowadzeniu tam porządku i umieszczeniu targowiska w budynku. W roku 1812, kiedy wojska napoleońskie zdobyły Moskwę, plany pochłonął pożar. Moskwianie nie poddali się jednak i pod koniec XIX wieku, w roku 1893 stanął GUM podobny do tego, jakim widzimy go współcześnie.

Wówczas jeszcze jako Wierchnije Torgowyje Riady (ros. Верхние торговые ряды) dom towarowy przybierał formę miasta złożonego z szesnastu budynków oddzielonych ulicami. Tam Lew Tołstoj kupował zegarki Patek Philippe, swoje produkty wystawiali dostawcy koronowanych głów i carów (np. Henri Brocard zaopatrujący w perfumy rodzinę Romanowów), a w restauracjach spotykali się wielcy ówczesnego świata.

Rewolucja
W roku 1917 Torgowyje Riady zostały zamknięte, towar zarekwirowany, a budynek przejęty przez władze późniejszego Związku Radzieckiego. Mieściła się tam między innymi stołówka dla sympatyzujących z nowym ustrojem. Cztery lata później przyszedł czas Nowej Polityki Ekonomicznej, Torgowyje Riady zostały przemianowane na GUM (Państwowy Dom Towarowy, ros. Государственный Универсальный Магазин) i – już jako GUM – stały się jej symbolem.

Nie trwało to jednak długo. Już w roku 1930 GUM ponownie został zamknięty. Części budynku służyła za gabinet Ławrientija Berii, jednego z najbardziej zaufanych ludzi Stalina. Przy fontannie zaś mieścił się sklep, w którym uczciwi obywatele mogli kupić skonfiskowany majątek wrogów ojczyzny.

 Koniec wojny i...
Stalin jeszcze dwa razy przymierzał się do zamknięcia GUM-u. Gieorgij Malenkow (rządzący państwem niespełna dwa lata) wstrzymał się z decyzją, a jego następca – Nikita Chruszczow – zdecydował o generalnym remoncie i w roku 1953 odbyło się kolejne otwarcie. Tym razem GUM stał się symbolem odwilży.

 GUM dzisiaj
Przez lata poniewierany, przekazywany z rąk do rąk, symbolizujący raz wrogą carską Rosję, innym razem będacy ostoją ludu pracowniczego. Dzisiaj GUM zawiera w sobie wszystko – luksusowe butiki, informację turystyczną, budki z lodami i blinami, księgarnię i wiele innych. Przyciąga nie tylko tutejszych milionerów, ale też rodziny z dziećmi czy turystów.

Chyba po raz pierwszyw swojej historii stał się tak demokratyczny. Jak głosi informacja na stronie internetowej „to najbliższe Kremlowi miejsce, w którym można poczuć Europę”.